w stronę oceanu

Madera – niewielka wyspa na Atlantyku, oddalona o kilkaset kilometrów od wybrzeży Afryki i Europy – przyciąga amatorów wspinaczek górskich i koneserów dobrego wina. Centrum sztuk Casa das Mudas autorstwa Paula Davida Andrade to kolejny powód, by odwiedzić to malownicze miejsce.

Nowy kompleks kulturalny mieści się w Vale dos Amores (Dolinie Miłości) nieopodal niewielkiej miejscowości Calheta na południowo-zachodnim krańcu Madery, z dala od dużych kurortów jak Funchal czy Machico. Centrum zlokalizowano na zwieńczeniu stromego klifu wynurzającego się z Atlantyku, w malowniczej scenerii tarasowych pól uprawnych bananowców, trzciny cukrowej i winorośli. Monochromatyczna bryła muzeum widoczna jest z daleka. Wyrastająca ze szczytu skalistego urwiska, góruje nad okolicą i tworzy wyraźną dominantę, niemalże znak orientacyjny w terenie. Z kolei od strony wejścia budynek jest prawie niewidoczny – płaska platforma podkreśla linię oceanu na horyzoncie. W tym kontekście można odnieść wrażenie, że architektura Paola Davida Andrade przemawia szeptem. Prostota formy współgra z nazwą miejsca (Casa das Mudas – Dom Niemych) pochodzącą podobno od dawnych mieszkańców kolonialnego budynku tuż przy drodze.

w stronę oceanu

Z szacunku dla tradycji
Centrum sztuk składa się z dwóch części. Pierwszą stanowi wspomniany XVI-wieczny budynek mieszczący jeszcze kilka lat temu lokalne centrum kultury. W nowym projekcie odrestaurowano go i zaadaptowano na potrzeby administracyjne. Druga część to usytuowany na osi północ – południe budynek muzeum. Większość bryły Casa das Mudas jest niewidoczna, bowiem aż cztery z pięciu kondygnacji ukryto pod poziomem terenu. W wyniku tego zabiegu dach obiektu stał się dodatkową, piątą elewacją. Jego fragmenty obsadzono pasmowo gatunkami lokalnej roślinności, tworząc rodzaj miniogrodu. Z tej okazałej platformy można podziwiać piękną panoramę styku gór i oceanu – krajobraz będący kwintesencją Madery. Potraktowanie powierzchni dachu jako przestrzeni publicznej to także nawiązanie do lokalnej tradycji punktów widokowych, tzw. miradouros. Innym ukłonem w stronę przeszłości Madery jest zastosowanie w projekcie powszechnie występującego na wyspie wulkanicznego bazaltu. W Calhecie bez trudu odnajdziemy fragmenty czarnej, porowatej, zastygłej lawy, będącej jednym z głównych materiałów budowlanych na Maderze. Zewnętrzne ściany, posadzki oraz dach Casa das Mudas pokrywają regularnie obrobione, ciemnoszare bloki z porowatej skały. Ich układ nawiązuje do murków ograniczających uprawy tarasowe na okolicznych zboczach. Masywna bryła budynku została porozcinana licznymi schodami, rampami i dziedzińcami, przez które wchodzi się do poszczególnych sal. Oglądana z góry całość może sprawiać wrażenie ogromnej skały ukształtowanej w procesie erozji bardziej siłą wiatru i oceanu niż ludzką ręką. Obiekt może również przypominać formę podziemnego labiryntu, co z kolei sugeruje nawiązanie do licznych na wyspie górskich tuneli. Odniesienia do lokalnej tradycji oraz dbałość o detal sprawiają, że Casa das Mudas doskonale wpisuje się w otaczający ją krajobraz i pozostaje w symbiozie z naturą.

w stronę oceanu

Przejrzysta różnorodność
Zajmujące 12 000 m² powierzchni centrum sztuk w Calhecie mieści zróżnicowane pod względem skali i wysokości przestrzenie wystawowe, salę audytoryjną na 238 miejsc, pomieszczenia warsztatowe i edukacyjne, restaurację z kawiarnią, bibliotekę, sklep z pamiątkami, księgarnię oraz parking. Do poszczególnych sal można się dostać autonomicznymi wejściami z poziomu terenu, ale korytarze są również połączone pod ziemią, co pozwala na lepsze zarządzanie każdym z modułów. Najważniejsze funkcje dostępne są z centralnego, kwadratowego dziedzińca, na który z dachu budynku prowadzi szeroka rampa i schody. Przestrzenie wystawowe cechuje duża elastyczność, niektóre powiększono do wysokości dwóch kondygnacji. W zależności od potrzeb ekspozycji mogą być one dowolnie dzielone lub łączone. Oprócz tradycyjnych, jasnych, zamkniętych pomieszczeń w stylu tzw. white cube, znajdujemy też sale z wielkimi tarasami zewnętrznymi i oknami kadrującymi krajobraz. Zastosowano tu liczne przeszklenia z matowego szkła oraz głębokie świetliki zapewniające pośredni dostęp światła naturalnego do przestrzeni wystawowych. We wnętrzach dominuje stonowana, neutralna kolorystyka, zaburzona jedynie czernią sali audytoryjnej. Wyjątek stanowią egzotyczne drewniane podłogi z brazylijskiej garapy. Ciekawym elementem są poręcze z corianu, ukryte w nieregularnych zagłębieniach w ścianach, mogące przypominać kształtem chociażby te z pałacu Alhambra w Granadzie.

w stronę oceanu

Piękna pustka
Świadomie bądź nie budynek Casa das Mudas zdaje się ważniejszy i ciekawszy od programu samego muzeum, opartego głównie na ekspozycjach tymczasowych. Niestety, centrum sztuk w Calhecie nie uniknęło problemów typowych dla ośrodków kultury położonych z dala od dużych miast. Mimo zróżnicowanego programu wystaw, rozmaitych atrakcji kulturalnych, jak koncerty jazzowe, przedstawienia teatralne i baletowe, pokazy filmowe czy nawet całonocne festiwale muzyki tanecznej, na co dzień częstszymi niż miłośnicy sztuki gośćmi centrum są uczniowie pobliskiej szkoły, wpadający tu w przerwach między lekcjami na papierosa. Mnogość zaułków i zakamarków, romantyczna sceneria oraz zobowiązująca nazwa Dolina Miłości sprawiają, że miejsce to upodobały sobie również zakochane pary. Natomiast wąskie szczeliny pomiędzy bazaltowymi elementami okładziny elewacyjnej spodobały się setkom małych, zielonych jaszczurek. Widok zwierząt poruszających się błyskawicznie po ścianie budynku sprawia niesamowite wrażenie – „żyjącej” elewacji.
Kontrast pustawych sal ekspozycyjnych z tętniącym na zewnątrz życiem zadziwia. Architektura służy tutaj nie tylko do pokazywania sztuki stworzonej przez człowieka, ale również do ekspozycji sztuki niedoścignionej. Sztuki natury. Wiatr, szum fal, wędrówki chmur, wschody i zachody słońca… Zgodnie z nazwą muzeum, słowa wydają się tutaj niewystarczające, zbędne lub nieadekwatne.

www.centrodasartes.com

Tekst Bartosz Haduch i Michał Haduch

BARTOSZ HADUCH, architekt, prowadzi grupę projektową NArchitekTURA, łączącą działania z zakresu urbanistyki, architektury, projektowania krajobrazu z projektami wnętrz, meblami, grafiką i krytyką architektoniczną.
MICHAŁ HADUCH, absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach i Uniwersytetu Śląskiego; stypendia w Sewilli i Brukseli; interesuje się architekturą i kulturą iberoamerykańską.