Nowy ruch, nowa kontrola

Niekoniecznie trzeba wciskać, przekręcać, przesuwać – coraz częściej ruch rozumiany jest jako fizyczna bliskość z przedmiotem. Wystarczy jeden dotyk, by zapanować nad najbardziej skomplikowaną technologią.

W swoim wykładzie w Instytucie Designu w Chicago, w 1945 roku, niemiecki architekt Walter Gropius zwracał uwagę na sprawy, z jakimi zmierzyć się musi Ameryka i część Europy w związku z likwidacją skutków II wojny światowej. Kluczem pomyślnej odbudowy naszych powojennych społeczności – mówił Gropius – jest nasza determinacja, by element ludzki stał się czynnikiem dominującym. Twórca Bauhausu był oczywiście skoncentrowany na materialnej rekonstrukcji miast, natomiast później dopiero na ich mieszkańcach. Jej fizyczne skutki odczuwalne w naszym zabudowanym otoczeniu, w miastach, sugerują, że niewielu podążało za prostym przesłaniem Gropiusa.
Kiedy jednak skierujemy uwagę na świat designu, zauważamy, że to właśnie ludzki element jest głównym wyznacznikiem napędowym wzornictwa. Intencją jest oczywiście generowanie nowych potrzeb, a przez to i zysków inwestujących firm. Jednak to właśnie przyspiesza rozwój designu i technologii produkcji, a wyniki mają wpływ zarówno na naszą percepcję, jak i zachowanie. Design staje się przyjazny, komunikatywny, a projektanci zmagają się z wieloma wyzwaniami, dzięki czemu proponują rozwiązania pomocne ludziom.

Nowy ruch, nowa kontrola

Po prostu dotknij
Podczas konferencji „Space, Architecture and the Brain”, zorganizowanej w 2006 roku przez Art and Mind w Winchesterze, filozof dr Mike Wheeler z wydziału filozofii Uniwersytetu Sterlinga, mówiąc o ewolucji ludzkiej inteligencji i kierunkach rozwoju naszego środowiska, wyjaśniał, że mózg koegzystuje z otaczającym środowiskiem i tak naprawdę jedyną działalnością człowieka jest podążanie za czymś. Według Wheelera, człowiek kreuje otoczenie, które niekoniecznie jest przemyślane czy sensowne, ale na pewno łatwiejsze do nawigacji i orientacji. Jako przykłady Wheeler podał ewolucję w tworzeniu obiektów publicznych: dworców, lotnisk i szpitali.
Poruszanie się po Londynie transportem publicznym jest teraz o wiele łatwiejsze niż kiedyś. Wszystko dzięki karcie Oyster, za której pomocą użytkownik przemieszcza się szybciej (i taniej) przez bramki wejściowe stacji, dotykając nią zaledwie odpowiednich czytników. Ta technologia zrewolucjonizowała sposób korzystania z transportu publicznego w stolicy Wielkiej Brytanii, eliminując bilety jako takie i dając ludziom możliwość dostosowania karty do własnych potrzeb. Sukces wynalazku spowodował, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy jeden z większych brytyjskich banków wprowadził na rynek kartę OnePulse, zawierającą kartę Oyster, kartę kredytową i płatniczą Cashless w jednym kawałku plastiku. Nowością jest karta Cashless, reklamowana jako nowa i szybka metoda płacenia za artykuły poniżej 10£, którą podobnie jak Oysterem, dotyka się tylko terminalu, by zapłacić, a sama karta dostępna jest w wybranych sklepach.

Nowy ruch, nowa kontrola

Trend upychania różnych usług w jednym przedmiocie, przyjaznym i łatwym w użyciu, sięgnął zenitu wraz z pojawieniem się iPhone’a firmy Apple. Ten kawałek wysoce zaawansowanej technologii ma fantastyczny i prosty w obsłudze interfejs, tak prosty, że telefon kupuje się bez instrukcji obsługi. Mimo że przyjazny w formie i atrakcyjny wzorniczo, produkt ten nie będzie rozwiązaniem dla każdego, nie mogą bowiem z niego korzystać na przykład ludzie z wadami wzroku, którzy nie są w stanie obsługiwać płaskiego ekranu dotykowego. Wybierając funkcje na ekranie iPhone’a, dotykamy jedynie płaskiej, czułej na dotyk powierzchni, która reaguje na nasze komendy. Od wprowadzenia iPhone’a w Stanach Zjednoczonych czy ostatnio w Europie, stał się on jednym z najbardziej pożądanych przedmiotów, dokonując rewolucji w technologii telefonii komórkowej. Niedawno w Financial Times pojawił się artykuł, opisujący, jak firmie Apple udało się wytworzyć tak wielkie zainteresowanie towarzyszące pojawieniu się iPhone’a, że nawet studenci rwą się do pracy w firmie, lokując ją na drugim (zaraz po BBC) miejscu w rankingu na wymarzone miejsce pracy w roku 2008. Rok wcześniej nie było o tym nawet mowy.

Nowy ruch, nowa kontrola

Radość przez szybę
Coraz powszechniejsze stosowanie ekrenów dotykowych stwarza jednak ograniczenia w desig­nie – urządzenie z płaskim panelem nie jest tak frapujące ani angażujące jak urządzenie z przyciskami czy pokrętłami. Poza tym współczesne telefony komórkowe coraz bardziej przypominają wyglądem małe monolity, reprezentując raczej dewolucję niż ewolucję w zakresie projektowania. Podczas tegorocznego Salone Internazionale del Mobile w Mediolanie większość designerów bawiła się gadżetem numer jeden. Sam Konstantin Grcic, dumny posiadacz iPhone’a, mówił, że jest bardziej pod wrażeniem technologii niż samego designu, bo urządzenie pozwala mu być o dotyk bliżej w kontakcie ze swoim biurem.
Z drugiej strony zdecydowanie przyjazna, dostępna i wydajna, jak również estetycznie intrygująca i bardziej higieniczna niż przy urządzeniach z przyciskami technologia paneli dotykowych obliguje użytkowników do dbania o te technologiczne skarby. Używanie ochronnych etui pozbawia jednak części radości obcowania z technologicznymi gadżetami. Ta forma ochrony i lęk o samo urządzenie, pozwalające użytkownikom kontaktować się z innymi, mogą być zdefiniowane jako zmiana w zachowaniach społecznych, ujawniona głównie od czasów wprowadzenia telefonów komórkowych, a szczególnie SMS-ów. Te obie usługi połączone razem doprowadziły do nadużywania tej formy komunikacji, co spowodowało niepokojące objawy u ludzi. Bardzo łatwo spotkać w autobusie czy w pociągu takie osoby, które ciągle sprawdzają swoje telefony, prawie jakby zawsze miały potrzebę komunikowania się z innymi, sprawdzania, czy wszystko jest w porządku i pod kontrolą. Można powiedzieć, że takie zachowania są efektem zniecierpliwionego podążania po omacku ze wspominanej wcześniej teorii filozofa Mike’a Wheelera.

Nowy ruch, nowa kontrola

Zmysłowa władza
Przypisana ludzkości obsesja kontrolowania wszystkiego przez dotyk powoli otwiera się na inne możliwości. Podczas ostatniego I Saloni w Mediolanie włoska firma oświetleniowa Flos zaprezentowała nowy system bezprzewodowego kontrolowania natężenia światła. Sześciany Cubo pozwalają na sterowanie jakością światła w pomieszczeniu przez proste, intuicyjne zmienianie ich położenia – obracanie kubusów według oznaczeń na ściankach. Na razie produkt jest we wstępnej fazie rozwoju, ale pojawi się na rynku pod koniec roku. Ten typ kontrolowania funkcji jest już powszechny w telefonii komórkowej. Teraz można łatwo wyłączyć dzwoniący telefon poprzez obrócenie go, przekręcenie lub potrząśnięcie nim. Głębszy poziom zastosowania zmysłu dotyku w połączeniu z innymi zmysłami jest istotą projektu „Haptic”. Wędrowna wystawa zainicjowana przez Kenię Harę, głównego projektanta japońskiej firmy MUJI, po raz pierwszy była pokazana w Japonii jako część Takeo Paper Show w 2004 roku. Od tego czasu wystawa podróżuje po świecie, prezentując metody, czynności i procesy tworzenia projektów, których źródłem są ludzkie zmysły, a nie nowe materiały. Hara wyjaśnia, że termin „haptic” (haptyczny) odnosi się do różnorodnych aspektów zmysłu dotyku. Jaki rodzaj projektowania powstaje, kiedy naszym głównym założeniem w tworzeniu rzeczy jest percepcja dotykowa? Rezultaty haptycznych poszukiwań, w zakresie kształtów i poetyckiej narracji, mają głębszy stopień fizycznego zaangażowania, którego zdecydowanie brak atrakcyjnemu estetycznie iPhone’owi.
W przyszłości, w co wierzę, design i technologie będą jeszcze bliżej zmysłowego rozpoznania i percepcji, podążając za tym prostym i jasnym przesłaniem, które Gropius zasugerował w 1945 roku. Czynnik ludzki, jakkolwiek by było, jest kluczem do wszelkiego rozwoju w przyszłości.

Gian Luca Amadei, ukończył Wydział Projektowania Wnętrz na University of Creative Arts w Farnham oraz uzyskał tytuł magistra na Wydziale Historii i Teorii Architektury w Bartlett w Londynie. Gian Luca Amadei jest redaktorem w magazynie Blueprint od kwietnia 2007 roku, gdzie co miesiąc redaguje teksty do działu Produce. Doświadczenie i wiedzę w zakresie designu zdobył podczas pięciu lat pracy dla firmy Habitat jako menedżer. Pisze teksty tematyczne, redaguje działy nowości i wydarzeń. Współorganizuje imprezy dla Blueprint, RIBA, ambasady duńskiej oraz RSA. Jest asystentem na wydziale Built Environment w Nottingham University, gdzie prowadzi zajęcia ze studentami drugiego roku architektury oraz uczy na University of Creative Arts w Farnham. Fotografuje wnętrza na zamówienie włoskich firm meblarskich (Moroso, Schiffini), jak również dla londyńskich biur architektonicznych.