Odkrywanie kolejnych wcieleń dobrze znanych przedmiotów graniczy często z absurdem. Jak uniknąć nudy? Wielki design chce się bawić i korzystać z szerokiej palety barw. Użytkownicy internetu oraz miłośnicy grafiki komputerowej już dawno docenili starania młodych Rosjan z biura Art. Lebedev Studio.
O tym, że nowatorska forma potrzebuje zdecydowanego koloru, dobrze wiedzą projektanci z moskiewskiej pracowni. Artemy Lebedev, Timur Burbayev, Ludwig Bystronowsky, Roma Voroneshsky, Ilya Mikhailov oraz Oleg Pashenko rozpoczynali swoją karierę w 1995 roku od projektowania grafiki i stron WWW. Może dlatego świetnie zdają sobie sprawę z tego, że paleta barw, jeśli weźmiemy pod uwagę rozdzielczość monitorów, to ponad 16 milionów kolorów. Jest zatem w czym wybierać.
Portfolio firmy jest imponujące. Pozytywna energia, witalność oraz sporo dystansu, czym cechuje się kierownictwo artystyczne studia, udzielają się liczącemu ponad 190 osób zespołowi. Obecnie Art. Lebedev Studio zajmuje się projektowaniem przemysłowym, wdraża również nowe pomysły w zakresie software’u i interfejsu. Ta największa w Rosji firma designerska ma także własne wydawnictwo, agencję reklamową oraz centrum edukacyjne. W projektach z zakresu grafiki – na plakatach, okładkach płyt i książek, w projektach nowych czcionek, logotypów, a nawet całych magazynów i folderów – Art. Lebedev nie unika konfrontowania rosyjskiej tradycji z nowoczesnym designem, a żywiołowy i barwny rosyjski folklor pozbawia nieistotnych ozdobników. Takie rozwiązania można interpretować jako próbę powrotu do źródła, do samej idei rosyjskości. I może właśnie dlatego projekty Art. Lebedev Studio są tak bardzo cenione w Rosji. Uznanie wzbudza szczególna dbałość i troska o ojczysty język. W projektowanych przez Rosjan interfejsach zawsze znajduje się opcja z rosyjską cyrylicą.
Drugie życie klawiatury
Najmłodsze dziecko Art. Lebedev Studio to nowy typ klawiatury o nazwie Optimus Maximus, wyposażonej w przyciski z wbudowanymi wyświetlaczami OLED, oraz klawiatura Optimus Tactus, w której rolę klawiszy ma pełnić dotykowy wyświetlacz OLED. Za pomocą dotykowego panelu będzie można nie tylko zmieniać funkcję i wielkość poszczególnych klawiszy, lecz również przeglądać grafikę, fotografie i filmy. I tu kolor, a przede wszystkim jakość wyświetlanego obrazu ma pierwszorzędne znaczenie. W podstawowej wersji każdy ze 113 przycisków klawiatury będzie wyświetlał obraz o rozdzielczości 48×48 pikseli z paletą barw obejmującą ponad 65 tysięcy kolorów. Klawiatura Optimus Maximus ma wejść na rynek już niebawem. Informacja o projekcie wywołała burzliwą dyskusję na forach internetowych. Jedni chwalili Rosjan za ciekawe rozwiązania technologiczne, inni pomysł klawiatury z wyświetlaczem uznali za bezsensowny, podobnie jak projekt 50-centymetrowego pilota o 108 przyciskach, z których każdy odpowiada jednemu kanałowi w TV. Czy dziś można zaryzykować stwierdzenie, że klawiatury z systemem wyświetlaczy i paneli OLED mają szansę stać się w przyszłości nie tylko ciekawym gadżetem, lecz również alternatywą dla tradycyjnych monitorów LCD? Raczej nie. Na pewno jednak zjednają sobie serca ludzi młodych i otwartych na nowinki techniczne, szczególnie tych o zasobniejszych portfelach.
Kolejną propozycją Art. Lebedev z zakresu „tuningu” komputerowych interfejsów jest optyczna, bezprzewodowa myszka Mus2 w kształcie kursora. Urządzenie, jak zapewniają projektanci, pomimo nietypowego kształtu i jednego tylko przycisku doskonale leży w dłoni, jest energooszczędne i kompatybilne z systemami Mac OS, a po niewielkich przeróbkach będą mogli z niego korzystać również użytkownicy PC. A jak już kogoś zmęczy wielogodzinne siedzenie przed ekranem monitora, może odpocząć na wyjątkowej poduszce Dosugus. Poduszka w czarnym kolorze z nadrukowanymi katalogami charakterystycznymi dla systemu DOS to uśmiech w stronę początków ery komputerów i rozwiązanie problemu w temacie Sleep on the monitor. Jest to świetna propozycja dla tych, których w najbliższym czasie czekają nadgodziny w biurze. Być może okaże się też dobrym i sugestywnym pomysłem na prezent dla zbyt wymagającego szefa?
Kolorowe zagrania
Motto Art. Lebedev Studio brzmi: Design will save the world. Przesłanie jest proste. We współczesnym biznesie metafory i język mają niezwykłą siłę oddziaływania, zwłaszcza w zakresie formułowania misji firmy. Wizje i cele zawarte w tej misji to jej skondensowana istota. W ten sposób Artemy Lebedev przekazuje kierunek, inspirację i sens działań podejmowanych w studiu. Takie motto przyciąga uwagę odbiorców. Gwarantuje, że przesłanie zostanie zapamiętane. Wzbudza lojalność i sprawia, że ludzie czują potrzebę przynależenia do tej właśnie grupy twórców i utożsamiania się z nią. To krótkie zdanie otwiera pole do interpretacji, niesie uniwersalną treść i przekazuje coś więcej niż tylko suche fakty. Na oficjalnej stronie internetowej Art. Lebedev (www.artlebedev.com) znajdziemy kilkadziesiąt tłumaczeń motta w różnych językach, od rosyjskiego, przez arabski, armeński, azerski, chiński, esperanto, hebrajski aż po polski. Polskie tłumaczenie motta to Design ocali świat. Studio zachęca do nadsyłania tłumaczeń we wszystkich znanych językach, zwracając szczególną uwagę na poprawność tłumaczenia słów will save. To one stanowią kwintesencję tego sloganu. Nie może być tutaj zastosowany czas teraźniejszy ani przeszły, ponieważ w nich nie wyraża się nadzieja na lepszą przyszłość. Przyjrzyjmy się zatem bliżej projektom Art. Lebedev. Być może to właśnie w nich znajdziemy ten ukryty potencjał, który w przyszłości zrewolucjonizuje nasz sposób myślenia o świecie. Dział Design of Obejcts to ponad 100 różnych przedmiotów. Niemal wszystkie przedstawione tu obiekty są przykładem twórczej zabawy z formą, materią i stereotypami. Proste, klarowne kształty nawiązują do tego, co w nich najważniejsze – to niemal klasyka designu. Ich urok polega na złamaniu konwencji, niebanalnych rozwiązaniach i poczuciu humoru. Niektóre z tych pomysłów zostały dodatkowo wzmocnione kolorem. Tak jest w przypadku projektów telefonów, naczyń, odkurzaczy i większości gadżetów. Art. Lebedev nie boi się ostrych akcentów kolorystycznych. Ich projekty to rodzaj gry, w której kolor stanowi istotną część. Czasem jest to gra w sensie dosłownym, czego dowodem mogą być barwne puzzle, magnesy na lodówkę, z których można układać siedem figur, zestaw sześciu kolorowych poduszek o wyglądzie emotikonów. Ciekawym rozwiązaniem jest nowa wersja popularnej w Rosji matrioszki, w której zamiast tradycyjnych rosyjskich lalek występują odpowiednio bit, bajt, kilobajt i gigabajt.
Spinacz rozbraja
Wiele z zaprojektowanych przez Art. Lebedev przedmiotów wprowadza nowe życie w środowisko biurowe. Tutaj popularne spinacze, taśmy klejące, notatniki, gumki do ścierania, pudełka na przybory zyskują zupełnie nowy wymiar. Dzięki nim biuro traci swój formalny wygląd, a praca z całą pewnością staje się przyjemnością. A przerwę może umilić kawa w kubku z rączką w kształcie popularnej małpy, czyli znaku @ – to tak na wypadek, gdybyśmy zapomnieli sprawdzić pocztę.
W dorobku Art. Lebedev znajdziemy również projekty dla dużych firm – mikrofalówka dla Samsunga, odtwarzacz CD Loit Eagle o linii neo-retro czy zestaw baterii umywalkowych z kolekcji Mamilla pokazują, że wybieranie ścieżek innych niż te najbardziej uczęszczane może okazać się warte zachodu, a raczej warte – wschodu. Współczesny świat potrzebuje nowatorstwa, które wymaga ciągłego eksperymentowania. A to zawsze wiąże się z ryzykiem: możemy odnieść sukces lub ponieść porażkę. Porażka nie zawsze jednak musi oznaczać klęskę. Współczesne społeczeństwo cechuje wysoka tolerancja błędów, dzięki nim szybciej się uczymy i wyciągamy wnioski. Art. Lebedev Studio ryzyko eksperymentowania na pewno się opłaciło.
Tekst Gabriela Sadowska
GABRIELA SADOWSKA – kulturoznawca, doktorantka Uniwersytetu Wrocławskiego, od siedmiu lat pracuje w Muzeum Architektury we Wrocławiu. Ceni książki Umberta Eco i Harukiego Murakamiego, bada przestrzeń kulturową PRL, śledzi nowości w architekturze i wbrew wszystkiemu kocha polską prowincję.

