Kolory Biennale

We wrześniu otwarto 11. Międzynarodowe Biennale Architektury w Wenecji. Pod hasłem Out There: Architecture Beyond Building architekci, projektanci, teoretycy i artyści szukają nowej definicji przestrzeni.

Kurator tegorocznego Biennale Architektury Aaron Betsky nawoływał do wyjścia poza budynek, poza klasyczne rozumienie architektury. Dlatego też w Arsenale i pawilonie włoskim w Giardini zaprezentowano eksperymentalne instalacje, utopijne wizje oraz manifesty balansujące na granicy marzeń i rzeczywistości. W Corderie wystawę otwiera Hall of Fragments autorstwa Davida Rockwella z Caseyem Jonesem i Reedem Kroloffem, instalacja wizualno-dźwiękowa inspirowana filmem. Kolejne 23 instalacje to prace architektów, designerów i artystów na temat architektury rozumianej nie jako budynek, ale przestrzeń – wszystko to, co nas otacza. W pawilonie włoskim wystawy podzielono na trzy części: Mistrzowie eksperymentu – prezentacja znanych i uznanych architektów; Architektura eksperymentalna – pokazująca nowe metody pracy nad tworzeniem; oraz Upload City – badająca wpływ internetu na rozwój architektury. Na wystawach można zobaczyć aktualny przekrój twórczych postaw – od biura Herzog & deMeuron przez wszechobecną Zahę Hadid po mniej znane biura jak ZUS czy Raumlabor. Szkoda tylko, że autorzy i kuratorzy pawilonu włoskiego nie potraktowali budynku w sposób eksperymentalny. Pomimo wielkich możliwości prezentowane projekty, jakkolwiek nawiązywały do eksperymentów, same nie stanowiły intensywniejszej gry przestrzennej.

Kolory Biennale

Kolorowo
W Giardini tylko w części pawilonów narodowych odpowiedziano wprost na temat Biennale. Hasło „Beyond Building” może być interpretowane w wieloraki sposób. Pawilony Szwajcarii, Hiszpanii czy Finlandii były klasycznymi prezentacjami klasycznych projektów. Natomiast Serbia, Czechy i Japonia pokusiły się o instalacje na granicy szeroko pojętej architektury.
W innych pawilonach narodowych posunięto się o krok dalej i zaproszono do udziału architektów z całego kraju. Poszczególni twórcy stali się częścią większego projektu – zupełnie na miarę globalnych czasów internetu i inter­akcji z użytkownikiem. W pawilonie australijskim na wystawie Abundant zaprezentowano 300 modeli nadesłanych przez australijskie biura pokazujące abstrakcyjne i indywidualne refleksje na temat konkretnych budynków. W pawilonie rosyjskim rozgrywał się symboliczny mecz szachowy między rodzimymi a zagranicznymi architektami. Zwycięzca będzie mógł przebudować cały kraj. Ten ironiczny manifest dotyczący aktualnej sytuacji w Rosji został skontrastowany z przestrzenną instalacją z drewna i malowniczymi zdjęciami artysty Nikolaja Polisskiego.

Kolory Biennale

Zielono
Co jednak łączyło wiele ekspozycji – to nawoływanie do ekologicznego podejścia do architektury, które było już bardzo widoczne na ostatnim Biennale poświęconym miastom i globalizacji. W tym roku w prezentacjach projektów zdecydowanie przeważał kolor zielony.
To oczywiście pozytywny sygnał. Ekozofia Feliksa Guattariego staje się chlebem powszednim architektów na całym świecie – tylko czy pouczanie nawróconych, tych, którzy i tak praktykują architekturę ekologiczną, ma w ogóle sens? Manifesty i projekty prezentowane na Biennale odwołują się do ekologii, ale czy sam zielony kolor na planszy wystarczy? W kilku przypadkach prezentacja projektów ekologicznych ma głębsze podłoże.
Niemcy od lat zajmują jedną z najważniejszych pozycji w zakresie tematyki zrównoważonego rozwoju. Updating Germany – Projects for a Better Future – projekt Friedricha von Borriesa i Matthiasa Böttgera z berlińskiego biura Raumtaktik w pawilonie niemieckim przedstawia tendencje i daje konkretne przykłady rozwiązań ekologicznych. Choć sama instalacja przestrzenna nie jest tak interesująca jak prezentowane projekty, to i tak katalog przedstawia się imponująco. Podobnie jest w pawilonie duńskim – Ecotopedia – Walk the Talk to konkretne przykłady rozwiązań zrównoważonego rozwoju nie tylko w skali architektonicznej czy urbanistycznej – to całościowe propozycje i wizje.

Kolory Biennale

Biało–czerwono
Po latach nieistnienia, po kilku bardziej lub mniej udanych aranżacjach pawilonu polskiego doczekaliśmy się wreszcie sukcesu – Hotel Polonia otrzymał Złotego Lwa za najlepszy pawilon narodowy. Ekspozycja Hotel Polonia. The Afterlife of Buildings to projekt kuratorów Grzegorza Piątka i Jarosława Trybusia oraz artystów: Nicolasa Grospierre’a i Kobasa Laksy. Na czas Biennale pawilon Polonia zamienił się w hotel, podobnie jak dwa lata temu pawilon francuski. Elegancko i minimalistycznie urządzone wnętrze – czerwona wykładzina na podłodze i dwa wygodne łoża – stało się dobrym tłem dla fotografii Grospierre’a prezentujących współczesne realizacje architektoniczne z Warszawy oraz mrocznych i futurystycznych fotomontaży Laksy. Jaka jest polska architektura i jaka może być w przyszłości? Oto przewrotne pytanie stawiane przez polskich artystów.
Od kilku lat polski pawilon na Biennale Architektury staje się polem manewru dla artystów nawiązujących w projektach do architektury. Podobnie dzieje się na Biennale Sztuki – tak było w przypadku instalacji Moniki Sosnowskiej w 2007 roku. Dlatego nasuwa się pytanie o kondycję polskich architektów. Czy z braku czasu, pomysłów lub też odpowiednich motywacji – architekci nie pokazują się w Wenecji? Wszak jest to nie tylko dobra okazja, ale i możliwość zaprezentowania swojej działalności publiczności międzynarodowej. Tym bardziej że na weneckim Biennale można zobaczyć najnowsze projekty, wymienić poglądy z twórcami z całego świata, zainspirować się i napełnić twórczą energią na kolejne dwa lata.

11. Międzynarodowe Biennale Architektury w Wenecji
Out There: Architecture Beyond Building
dyrektor Aaron Betsky
14.09 – 23.11.2008
www.labiennale.org

Tekst Anna Krenz