Pan od przyrody
Tord Boontje to dziś głośne i rozpoznawalne nazwisko w świecie designu. Jak sam mówi, jego styl określają chaotyczność, losowość i przypadkowość.
Rysunki, wzory i ornamenty. Ptaszki, ważki, wiewiórki, kwiaty oraz plątanina gałęzi. A wszystko to wykonane z tkaniny, papieru lub blachy. Produktem firmowym Boontje stała się Midsummer Light – lampa z papierowej koronki w kwiaty. Jej mniejszą wersję można kupić w Habitat już za 15 funtów.
Projektant sam podkreśla, że w czasie pracy twórczej niewiele mu potrzeba. Na początku jest tylko on i pomysły, które rodzą się w jego głowie. Inspiracji szuka w codziennym życiu. Dobry pomysł może powstać podczas miłej kolacji, w trakcie robienia zakupów czy wizyty w muzeum. Spacer po lesie jest dla niego równie ważny jak taniec, świetny film i dobra książka. Jednakże to przyroda stała się dla Torda Boontje prawdziwym skarbcem motywów. Spacerując po parku, podpatruje ptaki i owady, zbiera liście i kwiaty. Tak rodzą się znane już na całym świecie motywy organiczne, charakterystyczne dla jego projektów. Następny etap to praca w studiu wielkości hangaru, wyposażonym w potrzebne narzędzia, komputery i oprogramowanie, oraz pomoc sześcioosobowego zespołu współpracowników. Na pytanie, bez czego nie może się obyć podczas projektowania, odpowiada nieco przewrotnie, że całkowicie niezbędny jest mu ekspres do kawy.
Król ażuru…
Tord Boontje zainteresował się designem w bardzo młodym wieku. Sprzyjała temu atmosfera, w której był wychowywany – jego matka zajmowała się projektowaniem tkanin i wykładała historię sztuki. W rodzinnym domu nie brakowało książek i albumów o sztuce, a młody Tord zafascynował się twórczością artystyczną. Swoją pasję i talent połączył z zamiłowaniem do rzemiosła i nowych technologii. Dziś jest projektantem światowej klasy. Tworzy lampy i dekoracje dla firmy Artecnica z Los Angeles, tkaniny dla duńskiej firmy Kvadrat, meble dla Moroso. Jest również głównym projektantem w słynącej z pięknych kryształów firmie Swarovski. Jego projekty trafiły do największych światowych muzeów – MoMA w Nowym Jorku i The Victoria and Albert Museum w Londynie. Ma na swoim koncie wiele prestiżowych nagród i liczne wystawy. W maju 2007 roku w Nowym Jorku wydana została książka na temat jego twórczości, zawierająca krytyczny tekst Martiny Margetts, wywiady z artystą, rozmowy z jego przyjaciółmi, rodziną, współpracownikami i klientami oraz ponad trzysta rysunków, fotografii i ilustracji.
Obiekty Torda Boontje są wykonane najczęściej z cienkiej, polerowanej stali nierdzewnej, miedzianej blachy lub tyveku – materiału bardzo wytrzymałego, nieprzemakalnego i odpornego na wysokie temperatury, podobnego do papieru. Przy realizacji własnych projektów często współpracuje ze swoją życiową partnerką, projektantką szkła, Emmą Woffenden. Oboje zadebiutowali w 2000 roku na targach 100% Design kolekcją wazonów, dzbanków i naczyń o nazwie Transglass (tranSglass), stworzoną z pociętych butelek po piwie i winie. Jednak światową sławę przyniósł mu rok 2004 – wówczas powstały jego głośne projekty: lampa Midsummer Light, żyrandol Ting Ting Ting wykonany na wystawę „Swarovski Crystal Palace” oraz instalacja Happy Ever After dla Moroso.
Wcześniej jednak zadziwił wszystkich projektem zrealizowanym wspólnie z Alexandrem McQueenem. Była to ustawiona w holu Victoria and Albert Museum sześciometrowa choinka z polerowanej stali, udekorowana 150 tysiącami kryształków Swarovskiego. To niejedyny zimowy akcent w karierze projektanta. W 2006 roku w Swarovski Crystal Gallery w Innsbrucku została zaprezentowana „Zimowa Kraina Czarów”. Inspiracją kolekcji, której częścią jest między innymi nadzwyczajny, kwiecisty, kryształowy świecznik, była sceneria zimowego Tyrolu. To kolejny wspólny projekt Swarovskiego i Boontje, których łączy nie tylko zamiłowanie do natury, lecz przede wszystkim niezliczone możliwości kryształu i jego zastosowanie we współczesnym wnętrzu. Również praca z Alexandrem McQueenem nie była jednorazowym epizodem w jego twórczości. Obaj projektanci rozpoczęli współpracę w 1998 roku i kontynuują ją do dziś. Spotkanie z modą było dla Boontje bardzo ważnym doświadczeniem. W wywiadach prasowych niejednokrotnie podkreślał, że to, co najbardziej fascynuje go w modzie, to możliwość eksperymentowania, szybkie zmiany i bardzo krótki czas, w jakim projekty są weryfikowane i testowane.
… i mistrz fantazji
Dla miłośników wycinanek i koronkowych, kwiatowych ornamentów Boontje przygotował kilka nowości. W 2007 roku w ofercie Artecnica znajdzie się zestaw sześciu paneli do dekorowania wnętrz. Ivy Panels to romantyczne motywy roślinne wycięte laserowo w gładko polerowanej stali, które można zastosować we wnętrzu jako pojedynczy element lub w dowolnych modułach na większej przestrzeni.
Najnowszym produktem Studio Tord Boontje jest ławeczka i fotel o nazwie Petit Jardin. Wycięta ze stali gmatwanina gałązek, listków i kwiatów układa się w fantazyjne meble, które mogą zdobić zarówno wnętrze domu, jak i jego werandę. Pomalowane na biało ornamenty przywodzą na myśl delikatną wycinankę. W tym projekcie po raz kolejny Boontje zaprasza nas do świata fantazji.
Ambitny holenderski projektant pewnie jeszcze nieraz nas zaskoczy. Świadczy o tym chociażby jego Fabric Room. Jest to próba zrobienia czegoś zupełnie nowego. Zainspirowany architekturą Gaudiego, stworzył z podwieszonej u sufitu tkaniny rodzaj namiotu. Fantazyjnie udrapowany materiał dzieli jednorodną przestrzeń mieszkania, dzięki czemu nadaje wnętrzu zupełnie nową jakość.
Tekst Gabriela Sadowska
Zdjęcia serwisy prasowe firm
Tord Boontje
urodził się w 1968 roku w Enschede w Holandii. W latach 1986-1991 studiował w Design Academy w Eindhoven, ukończył również wydział projektowania przemysłowego w prestiżowej Royal College of Art w Londynie. Swoje pierwsze studio założył w 1996 roku w Londynie, tam też przez wiele lat mieszkał i pracował oraz wykładał w Królewskiej Akademii Sztuki. Od 2006 roku coraz więcej czasu spędza w pracowni Studio Tord Boontje w Bourg-Argental we Francji.
